Ewa Kaszuba-Nawrocka

Jestem architektką i prowadzę pracownię ARCHINERGIA, którą od pierwszego dnia buduję na fundamencie budownictwa energooszczędnego i zrównoważonego. Mam za sobą prawie 20 lat pracy projektowej i doświadczenie z budowy, certyfikat projektanta budynków pasywnych PHI Darmstadt oraz Akademię Budownictwa ZEROemisyjnego. Projektuję budynki z „dobrą energią” – komfortowe, energooszczędne i trwałe.

pracownia projektowa ARCHINERGIA

Zielona-Góra

ukończyła:

Akademię Budownictwa Zeroemisyjnego

klilka słów O MNIE

Architekturę i urbanistykę ukończyłam na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej w 2007 roku. Budownictwo pasywne interesowało mnie już na studiach – kupiłam wtedy książkę PHI Darmstadt o domach pasywnych.

Po studiach pracowałam w rodzinnym biurze projektowym, a potem przez ponad dwa lata na budowie, gdzie zebrałam praktykę wykonawczą. Założyłam pierwszą firmę i wyjechałam na staż do Belgii w ramach programu Erasmus dla Młodych Przedsiębiorców. Projektowałam budynki mieszkaniowe i użyteczności publicznej oraz termomodernizacje, a w ostatnich latach odpowiadałam głównie za projekty budynków przemysłowych z częściami biurowo-socjalnymi, często w formule „zaprojektuj i wybuduj”.

Ekologia i zdrowy styl życia zawsze były mi bliskie. Kiedy moja córka zaczęła naukę w technikum na profilu technik ochrony środowiska i zasypywała mnie pytaniami, sama zaczęłam się zastanawiać, co robię, żeby przyszłe pokolenia nie żyły na Ziemi gorszej niż nasza. W 2025 roku zdobyłam certyfikat projektanta budynków pasywnych PHI Darmstadt, a potem dołączyłam do Akademii Budownictwa ZEROemisyjnego. W marcu 2026 roku założyłam pracownię ARCHINERGIA – z misją dostarczania klientom budynków z „dobrą energią”.

Dom Dolnośląski

Dom Dolnośląski to dom jednorodzinny w standardzie pasywnym dla czteroosobowej rodziny w województwie lubuskim.

Solidna bryła i elewacja z płytki ceglanej nawiązują do okolicznej poniemieckiej zabudowy i stodół. W środku znalazł się dwukondygnacyjny salon z kominkiem i dużą fasadą szklaną, dwa gabinety do pracy w domu oraz osobne sypialnie dla wszystkich domowników.

NAJWIĘKSZE WYZWANIE TEGO PROJEKTU

Największym wyzwaniem było pogodzenie standardu pasywnego z marzeniami inwestorów: kominkiem i dwukondygnacyjnym salonem z bardzo dużą fasadą szklaną w ścianie zewnętrznej.

Tę fasadę optymalizowałam jednocześnie pod kątem kosztów, energooszczędności i estetyki.

Przed Akademią

W rozmowach z częścią inwestorów widziałam, że budownictwo pasywne bywa tematem kontrowersyjnym – traktowanym jak unijny wymysł albo pomysł „szalonych ekologów”. Chciałam odpowiadać na to twardymi danymi, które mówią same za siebie.

Znałam też realia formuły „zaprojektuj i wybuduj”, w której projekt bywa przede wszystkim dokumentem potrzebnym do postawienia budynku, a na wypracowanie najlepszych rozwiązań dla inwestora zostaje niewiele czasu. Chciałam, żeby projekt był narzędziem do zbudowania dobrze działającego budynku – a nie odwrotnie.

Przed startem zastanawiałam się, czy starczy mi czasu na cały program. Starczyło. Liczyłam na metodę do projektowania opartego na liczbach i na ludzi, z którymi będę wymieniać doświadczenia – i to też się spełniło.

Projekt przełomowy

Moim projektem w Akademii był dom jednorodzinny dla rodziny 2+2 – rodziców i dwojga dzieci w wieku 8 i 10 lat – w województwie lubuskim. Rodzice pracują w domu, więc potrzebowali dwóch gabinetów. Każdy domownik miał mieć własną sypialnię, do tego garaż na dwa samochody. Marzeniem inwestorów był salon na wysokość dwóch kondygnacji i kominek.

Dom nazwałam „Dolnośląskim”. W okolicy przeważa solidne poniemieckie budownictwo, które kojarzy mi się z Dolnym Śląskiem, choć działka leży w lubuskim. Dom ma więc solidną, „dorodną” bryłę, a elewację z płytki ceglanej, nawiązującej do okolicznych poniemieckich stodół. Jestem dumna, że tę formę udało się połączyć ze standardem pasywnym.

Kluczowy moment przyszedł, kiedy zobaczyłam, że to, jak uformuję bryłę, ma największy wpływ na późniejsze funkcjonowanie budynku i rachunki. Standard pasywny zaczyna się od decyzji architekta – instalacje są ich konsekwencją. To dało mi jeszcze większe poczucie odpowiedzialności za każdy projekt.

Co zmieniło się po tym projekcie

Standard pasywny traktuję dziś jako wyjściowe kryterium projektowania – pomaga mi podjąć kluczowe decyzje. Klientom pokazuję różne rozwiązania i ich konsekwencje na liczbach z PHPP, bo liczby przemawiają do wyobraźni lepiej niż ogólne zapewnienia, że „to rozwiązanie będzie lepsze”.

Nie wyobrażam sobie projektu bez tych analiz – pominięcie ich byłoby dla mnie zaniechaniem dobrych rozwiązań. Doświadczenie z projektowania i z budowy, uzupełnione o wiedzę z budownictwa pasywnego, to dziś mój punkt wyjścia do najlepszych projektów.

Jak pracuję dziś

Projektowanie to dla mnie proces, przez który przeprowadzam klienta. Jego efektem nie jest papierowa dokumentacja, tylko przewidywalny efekt końcowy: dom, który spełnia oczekiwania inwestorów. Nawet jeśli budynek nie ma być pasywny, sprawdzam najlepsze możliwe ustawienie na działce i jego bilans energetyczny. Dzięki temu klienci podejmują decyzje ze świadomością ich konsekwencji.

Moją mocną stroną jest szeroka wiedza o instalacjach i szczelności powietrznej budynku oraz doświadczenie zarówno z projektowania, jak i z budowy. W rozmowach z inwestorami doradzam z pewnością i tłumaczę, jaki wpływ na projekt ma każda ich decyzja.

Dziś pomagam moim klientom zaprojektować budynek, który będzie komfortowy, energooszczędny i trwały.

Dlaczego pasywnie?

Jestem pasywistką, bo chcę tworzyć budynki, które dobrze funkcjonują i służą użytkownikom przez kolejne dziesiątki lat. Jako architektka czuję odpowiedzialność za to, co projektuję – a pomijanie budownictwa pasywnego w dzisiejszych czasach byłoby grzechem zaniechania.

Le Corbusier nazwał dom „maszyną do mieszkania”. W domu pasywnym ta maszyna paradoksalnie zbliża nas do natury – pozwala korzystać z energii słońca, powietrza i ziemi w odpowiedzialny, zrównoważony sposób.

Tym, którzy zastanawiają się nad projektowaniem pasywnym, mówię: wejdźcie w to jak najszybciej, bo za chwilę będzie to powszechnie obowiązujący standard.

partnerzy medialni, którzy zaufali nam w poprzednich edycjach:

LogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogo

znajdź swojego architekta

napisz do niego i realizuj swoje marzenia...


Dołożyliśmy wszelkich starań, aby rzetelnie przedstawić potencjał programu ZERO LAB oraz powiązanych z nim materiałów edukacyjnych. Jednak nie możemy zagwarantować, że osiągniesz określony poziom dochodów, korzystając z technik i wiedzy zawartych w programie. Twój sukces zależy od wielu czynników: zaangażowania, konsekwencji, umiejętności oraz czasu i energii, które poświęcisz na wdrażanie strategii. Choć dajemy Ci sprawdzone narzędzia, rezultaty mogą się różnić w zależności od indywidualnych okoliczności. Jesteśmy tu, aby wspierać Cię na każdym kroku – ale nie obiecujemy konkretnych efektów finansowych.

ZERO LAB to program, który daje Ci wiedzę, narzędzia i wsparcie, byś mógł/mogła działać z odwagą i tworzyć realne projekty. Masz pytania? Potrzebujesz doprecyzowania?

Napisz do nas – chętnie pomożemy podjąć najlepszą decyzję.© 2025 Akademia Budownictwa Zeroemisyjnego. Wszelkie prawa zastrzeżone.

[Regulamin] | [Polityka prywatności]

Copyright 2025 by Pasywny M2 | Akademia Budownictwa ZEROemisyjnego