Monika Doszla-Marsh

Architektka, która łączy londyńskie doświadczenie pracy „ponad przepisy” z polskim kontekstem i marzeniem o własnym domu pasywnym.

Projektuje z myślą o świadomych decyzjach na etapie koncepcji — bo to tam zapadają wybory, które później przekładają się na komfort, koszty inwestycji i niezależność energetyczną.

ukończyła:

Akademię Budownictwa Zeroemisyjnego

Obecnie - ZERO z Rozmachem

klilka słów O MNIE

Pochodzę z Łodzi, a od ponad 23 lat mieszkam i pracuję zawodowo w Londynie. Studiowałam na Instytucie Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej (ukończenie 2002). Dziś mam uprawnienia zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii.

W UK zdobyłam doświadczenie w renomowanych biurach projektowych (m.in. Norman + Dawbarn, Capita Architecture, Gibberd, SPPARC) i pracowałam jako architekt prowadzący w wielu sektorach: mieszkaniowym, edukacyjnym, biurowym, zdrowia, lotniczym i kolejowym — często dla klientów premium i przy dużych założeniach projektowych.

Dom MARZEŃ

To mój dom marzeń – parterowy, rozłożysty budynek pasywny zaprojektowany w województwie łódzkim, na narożnej, 3000-metrowej działce otoczonej dojrzałymi drzewami i lasem. Od początku wiedziałam, że ma to być dom na „spokojną starość” – dopasowany do naszego stylu życia, potrzeb pracy zdalnej oraz marzenia o pracowni artystycznej. Bryłę rozbiłam na dwie części połączone łącznikiem, aby lepiej wpisać ją w krajobraz i ograniczyć wizualną masywność parterowego budynku. Strefa prywatna i biurowa zostały wyraźnie rozdzielone, a część dzienna otwarta zarówno na południowe zyski słoneczne, jak i zachodnie walory widokowe.

NAJWIĘKSZE WYZWANIE TEGO PROJEKTU

Największym wyzwaniem było zaprojektowanie parterowego, rozłożystego domu w standardzie pasywnym bez nadmiernego uproszczenia bryły. Tego typu budynki z natury mają mniej korzystny stosunek przegród zewnętrznych do kubatury, co utrudnia osiągnięcie wymaganych parametrów energetycznych. Kluczowe było więc świadome modelowanie bryły, ograniczenie zbędnych załamań, kontrola przeszkleń – szczególnie od północy – oraz precyzyjna optymalizacja w PHPP, tak aby zachować zarówno estetykę, jak i pełną zgodność ze standardem pasywnym.

Przed Akademią

Zrównoważone projektowanie i budownictwo pasywne pojawiały się w mojej pracy naturalnie — w Londynie klienci i władze lokalne od lat chcą projektować „ponad minimum”, a standard pasywny przestał być egzotyką.

Równolegle obowiązkowe szkolenia CPD coraz mocniej kierowały całą branżę w stronę dekarbonizacji i niskoemisyjności.

Mimo tego czułam, że jeśli mam projektować swój własny dom pasywny w Polsce, potrzebuję uporządkowanej metodologii i narzędzi dopasowanych do polskich realiów: działek, formalności i budowania „tu i teraz”.

Akademia jako punkt zwrotny

Do Akademii dołączyłam z ekscytacją, bo planuję budowę własnego domu w standardzie pasywnym i chciałam przejść tę drogę świadomie — z wiedzą, którą można sprawdzić, policzyć i obronić. Bardzo cenne było dla mnie to, że omawianie projektów było dostępne dla całej grupy: dzięki temu uczyłam się na wielu różnych działkach i przypadkach, a nie tylko na swoim.

Przełomem było opanowanie PHPP i „magia” tego, że widać czarno na białym, co na co wpływa — oraz jak ogromny wpływ ma architekt już na etapie koncepcji (także na koszty inwestycji).

Projekt przełomowy

W Akademii zaprojektowałam dom marzeń dla mnie i mojego męża — dom na „spokojną starość”. Wyzwaniem była forma: zależało nam na domu parterowym, rozłożystym i bardziej rzeźbionym, co w standardzie pasywnym jest trudniejsze niż zwarta bryła.

Mimo to udało się osiągnąć standard pasywny bez rezygnacji z naszych oczekiwań.

Ten projekt zmienił też moje myślenie: nawet jeśli klient nie zdecyduje się na formalny standard pasywny, zasady pasywne mogą stać się „minimum jakości” już na etapie koncepcji: usytuowanie na działce, okna, analiza zacienienia, spójność bryły i funkcji.

Jak pracuję dziś

Dziś projektuję bardziej świadomie i „od początku pod standard” — nawet jeśli finalnie budynek będzie tylko bardzo energooszczędny.

Mam większą pewność, że projekt będzie działał w rzeczywistości, a nie tylko wyglądał dobrze w koncepcji.

Łączę doświadczenie architektki z wizją z perspektywą inwestorki: wiem, gdzie optymalizować wydatki, nie rezygnując z jakości ani z marzeń użytkowników.

Dlaczego pasywnie?

Bo to kierunek, który wymusza świadome projektowanie i daje niezależność — zarówno architektowi na etapie koncepcji, jak i przyszłym użytkownikom budynku na lata: w komforcie i kosztach utrzymania.

kontakt

tel: +48 537 801 404

partnerzy medialni, którzy zaufali nam w poprzednich edycjach:

LogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogo

znajdź swojego architekta

napisz do niego i realizuj swoje marzenia...


Dołożyliśmy wszelkich starań, aby rzetelnie przedstawić potencjał programu ZERO LAB oraz powiązanych z nim materiałów edukacyjnych. Jednak nie możemy zagwarantować, że osiągniesz określony poziom dochodów, korzystając z technik i wiedzy zawartych w programie. Twój sukces zależy od wielu czynników: zaangażowania, konsekwencji, umiejętności oraz czasu i energii, które poświęcisz na wdrażanie strategii. Choć dajemy Ci sprawdzone narzędzia, rezultaty mogą się różnić w zależności od indywidualnych okoliczności. Jesteśmy tu, aby wspierać Cię na każdym kroku – ale nie obiecujemy konkretnych efektów finansowych.

ZERO LAB to program, który daje Ci wiedzę, narzędzia i wsparcie, byś mógł/mogła działać z odwagą i tworzyć realne projekty. Masz pytania? Potrzebujesz doprecyzowania?

Napisz do nas – chętnie pomożemy podjąć najlepszą decyzję.© 2025 Akademia Budownictwa Zeroemisyjnego. Wszelkie prawa zastrzeżone.

[Regulamin] | [Polityka prywatności]

Copyright 2025 by Pasywny M2 | Akademia Budownictwa ZEROemisyjnego